Legendarny angielski pisarz odwiedził Wilno

Pisarz, krytyk literacki, myśliciel polityczny, filozof — to jedne z wielu określeń, jakimi można obdarzyć Gilberta Keitha Chestertona. Także: mistrz paradoksu, poeta, dziennikarz, teolog. Przyjaciel Polaków. I niedoszły prezydent Wilna.

Szanowany nawet przez wrogów i oponentów politycznych, określany mianem „człowieka o kolosalnym geniuszu”, nie skończył nigdy studiów wyższych, bez reszty oddając się jednak lekturom i poznawaniu praw świata, a jego książki, chociażby „Ortodoksja” czy „Wiekuisty człowiek”, na stałe weszły do kanonów światowej literatury, którą znać powinien każdy szanujący się inteligent.

Moja instynktowna sympatia do Polski zrodziła się pod wpływem ciągłych oskarżeń miotanych przeciwko niej; i – rzec mogę – wyrobiłem sobie sąd o Polsce na podstawie jej nieprzyjaciół. Doszedłem mianowicie do niezawodnego wniosku, że nieprzyjaciele Polski są prawie zawsze nieprzyjaciółmi wielkoduszności i męstwa. Ilekroć zdarzało mi się spotkać osobnika o niewolniczej duszy, uprawiającego lichwę i kult terroru, grzęznącego przy tym w bagnie materialistycznej polityki, tylekroć odkrywałem w tym osobniku, obok powyższych właściwości, namiętną nienawiść do Polski.

Gilbert Keith Chesterton

Jako myśliciel stroniący od radykalizmów, kierujący się przede wszystkim zdrowym rozsądkiem, przyczynił się do stworzenia ekonomicznej doktryny dystrybucjonizmu — postulującej stworzenie społeczeństwa dobrobytu poprzez kładzenie akcentu na upowszechnianie drobnej własności w przemyśle, handlu i rolnictwie, a w sektorze finansowym — nacisk na instrumenty spółdzielcze. To właśnie jego koncepcji zawdzięczamy istniejące w większości państw przepisy antymonopolowe.

Ludzie biedni niekiedy protestują przeciw złym rządom. Bogacze natomiast zawsze protestują przeciw każdej próbie rządzenia nimi. To arystokraci bywają z reguły anarchistami.

Gilbert Keith Chesterton

Jako zagorzały sympatyk i orędownik sprawy polskiej, został zaproszony do Polski przez jej ambasadora w Londynie Konstantego Skirmunta w 1927 roku. Oprócz Poznania i Krakowa, odwiedził również Wilno, w którym gościł w dniach 24-28 maja. Podejmowany przez wielkich tego miasta — za przewodnika służył mu Ferdynand Ruszczyc, obiadem w Klubie Szlacheckim podejmował rektor Uniwesytetu Stefana Batorego prof. Marian Zdziechowski, innym zaś razem podejmował go wojewoda wileński Władysław Raczkiewicz.

Wilno wówczas przeżywało kampanię wyborów samorządowych, więc podczas Środy Literackiej, której gościem był pisarz, poeta Witold Hulewicz w obliczu zachwyconej publiki żartobliwie zaproponował, by Chesterton został w grodzie nad Wilią na stałe i objął stanowisko prezydenta miasta. Kto wie, jak byśmy na tym wyszli?

Chociaż Chesterton zmarł w roku 1936, spuścizna jego wielkiego intelektu żyje — nie tylko w mądrych regulacjach prawnych i anegdotach, ale również w zawsze aktualnej i świeżej jego myśli, kładącej nacisk na wolność jednostki, spójność społeczeństwa i przestrzegającej przed każdą tyranią. Niektóre książki Gilberta Keitha Chestertona można ściągnąć za darmo ze strony ChesteronPolska.org, inne pozycje, od blisko wieku wydawane w języku polskim („Napoleon z Notting Hill” wydano w roku 1925), czy wydane po angielsku przygody Ojca Browna z całą pewnością warto poznać.

Lektura jego książek przywraca wiarę w sens posługiwania się słowem, jest odtrutką dla duszy zmęczonej bełkotem mediów. Humor, lekkość, erudycja, zdrowy rozsądek, nakłuwanie balonów głupoty strojącej się w piórka postępowych mądrości, zamiłowanie do polemiki, ale bez napastliwości oraz, co może najważniejsze, obrona wiary i ukochanie Kościoła katolickiego, który odkrył jako swój intelektualny i duchowy dom – to wszystko i o wiele więcej znajdziemy w tekstach tego angielskiego dżentelmena o charakterystycznej sylwetce, najsłynniejszego angielskiego konwertyty obok bł. kard. Johna Newmana.

ks. Tomasz Jaklewicz, „Zapomniany gigant”

Podobne teksty:

Dodaj komentarz