Żegnając Stanisława Korczyńskiego

Odszedł od nas w piątek, 12 sierpnia, Stanisław Korczyński — filantrop, pedagog, społecznik. Człowiek, którego postać bardzo trudno jest opisać w kilku słowach — można próbować, bezskutecznie.

Urodził się we Lwowie, a wżył się w Wilno i Wilno wpuściło korzenie w niego. Uśmiechał się jednak zawsze po lwowsku, co zacząłem dostrzegać dopiero po wielu latach znajomości.

Stanisław Korczyński był jednym z założycieli Związku Polaków na Litwie, później prezesem wileńskiego oddziału miejskiego ZPL. Jego staraniami w latach dziewięćdziesiątych została wyremontowana siedziba Oddziału przy ulicy Świętostefańskiej. Jako doborowy, jak się to dzisiaj mówi, menedżer, dał się poznać na wielu stanowiskach — nie tylko jako szef oddziału, ale także dyrektor Towarzystwa „Wiedza”, administrator Pałacu Radziwiłłów w Wilnie, właściciel polskiej księgarni przy ulicy Ostrobramskiej (przez wszystkich znanej właśnie jako „Księgarnia Korczyńskiego”), czy — w ostatnich latach — wicedyrektor Gimnazjum im. Jana Pawła II w Wilnie ds. gospodarczych.

Był zawsze elegancko ubrany, z szarmanckim wąsikiem, któremu towarzyszył lwowski właśnie uśmiech. Nigdy nie słyszałem, by by dał się wyprowadzić z równowagi. Nawet w obliczu ciężkiej choroby wobec zewnętrznych potrafił zachować pogodę.

Dzięki Panu Stanisławowi po raz pierwszy w życiu trafiłem na miesięcznik o grach „Gambler CD” w roku 1997. Od tego czasu kupowałem to pismo u niego regularnie, co miesiąc — aż do ostatniego numeru, który się ukazał w grudniu roku 1999. Wciąż mam gdzieś jego numery — podobnie, jak na półkach domowej biblioteki wciąż stoją książki, z których poznawałem świat. Wszystko to, za pośrednictwem „Księgarni Korczyńskiego”, wprowadzało mnie w życie i kształtowało.

Takie rzeczy rozumie sie dopiero później, po upływie wielu lat. Podobnie też, jeszcze później, kształtowały mnie i dawały możliwości dalszej działalności owoce pracy Pana Stanisława i mu współczesnych sprzed wielu lat. Dzisiejsze nasze działania, jako Wileńskiej Młodzieży Patriotycznej i nie tylko, możliwe są dzięki właśnie przez nich położonym fundamentom.

Żegnam Stanisława Korczyńskiego — filantropa, pedagoga, przedsiębiorcę i polityka, ale także społecznika, głowę wspaniałej Rodziny. I Przyjaciela. Nie będzie zapomniany.